wtorek, 31 grudnia 2013

Sylwester w teatrze

Sylwester - to dzień, który można spędzić na wiele sposobów. Może na balu, może u znajomych, może z rodziną w domu, przed telewizorem... albo w teatrze? Przedstawiam, jakie propozycje mają dla nas dziś niektóre teatry:

Teatr Wybrzeże w Gdańsku

"W wieczór sylwestrowy zaprezentujemy Państwu trzy znakomite tytuły: 
(g)DZIE-CI FACECI na Dużej Scenie

WIELKĄ IMPROWIZACJĘ na Scenie Malarnia (dla kogoś, kto chce się dobrze bawić, pośmiać - polecam serdecznie - widziałam spektakl i z pewnością pojawi się tu notka na jego temat)

oraz SEANS na Scenie Kameralnej w Sopocie. 




Po każdym spektaklu zapraszamy Państwa na noworoczną loterię, koncert i lampkę wina.
Bilety na (g)DZIE-CI FACECI w cenie 90 zł normalny, 70 zł ulgowy oraz 70 zł balkony i galerie, na WIELKĄ IMPROWIZACJĘ w cenie: 50 zł normalny, 40 zł ulgowy, na SEANS w cenie: 110 zł normalny, 90 zł ulgowy." 

Informacja i zdjęcia ze strony:

http://www.teatrwybrzeze.pl/aktualnosci/sylwester-w-teatrze-wybrzeze

Teatr im. Wilama Horzycy w Toruniu

"W tym roku po raz dwudziesty trzeci organizujemy w naszym Teatrze Wieczór Sylwestrowy, który cieszy się niesłabnącym powodzeniem wśród publiczności. W tym roku w ten wyjątkowy wieczór na naszych widzów czekają spektakle: „Pięć róż dla Jennifer” Annibale Ruccellego w reż. Marii Spiss (godz. 21.00, Duża Scena) "Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?" w reż. Jacka Bończyka (godz. 20.00, Scena na Zapleczu) oraz moc atrakcji."
Fot. Wojtek Szabelski/freepress.pl
Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej w Gdyni

"Zapraszamy Państwa na sylwestrowe spotkanie z hitami polskiej muzyki rozrywkowej. Usłyszymy największe przeboje m.in. Maryli Rodowicz, Anny Jantar, Anny German, Ireny Santor, Grzegorza Turnaua, Andrzeja Rosiewicza oraz zespołów Budka Suflera czy Golec Orkiestra. W ostatni wieczór roku na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni zabrzmi: „Tango Milonga”, „Mały gigolo”, „Tańczące eurydyki”, „Prawy do lewego”, „Wiolonczelistka”, „Pod papugami”, „Takie Tango”, „Bombonierka” i wiele, wiele innych polskich przebojów rozrywkowych.
Koncerty Sylwestrowe odbywają się od 1995 r., z krótką przerwą w latach 1998-2000, zatem tegoroczny spektakl będzie szesnastym! z kolei. Każdy z nich był niepowtarzalny, przygotowany z myślą o tej wyjątkowej okazji. Prezentowaliśmy najpopularniejsze przeboje z naszego repertuaru i największe musicalowe hity. Wykonywaliśmy również całkiem nowe, nie tylko musicalowe utwory, aby zaprezentować widzom coś, czego nie mieli okazji widzieć wcześniej na scenie Muzycznego. Odbyły się koncerty z utworami z repertuaru różnych wykonawców (koncert z przebojami zespołu ABBA w 2008 r.), z przebojami z musicali filmowych ("Night Fever" w 2004 r.), wieczór wspomnień minionych dekad. Koncerty to także okazja do spojrzenia z przymrużeniem oka na rzeczywistość - motywem przewodnim żartów i skeczy były afery szpiegowskie, biesiady polskie, teleturnieje i telewizyjne show, generalny remont Teatru i wiele innych, aktualnych w danym roku tematów."

http://www.muzyczny.org/#page/duza-scena?group=undefined&article=rewia-polonia-koncert-sylwestrowy

Życzę udanej zabawy sylwestrowej, niezależnie gdzie go spędzicie!
Następne teatralne ciekawostki w 2014 roku!

czwartek, 19 grudnia 2013

Spalenie matki...

...Sztuka, która niestety nie jest już wystawiana na deskach Teatru Wybrzeże w Gdańsku, a na której byłam 3 razy - robiła wrażenie, skłaniała do refleksji i zapadła głęboko w pamięć...

Dlaczego spektakl zrobił na mnie wrażenie? Czy dlatego, że już w pierwszych minutach jego trwania byłam świadkiem namiętnych pocałunków dwóch aktorów (w spektaklu - homoseksualistów)? Czy dlatego, że nie brakowało tu nagości a nawet scen z męskim striptizem? Nie – zdecydowanie nie dlatego. Rzecz jasna - ktoś kto nie jest przyzwyczajony do współczesnego teatru może zareagować z oburzeniem… Dla mnie jednak spektakl balansuje na granicy dobrego smaku, ale nie przekracza jej – intryguje i „zmusza” do przemyśleń.


Współczesny teatr łamie konwenanse, idzie z biegiem czasu, nie stoi w miejscu… Nie można oczekiwać, że nagle wrócimy do klasycznego greckiego teatru, gdzie „[…]w dramatach występował chór złożony z dwunastu lub piętnastu młodych ludzi i aktorzy, początkowo jeden później dwóch, wreszcie trzech. Grywali oni więcej niż jedną rolę stąd sztuki miały więcej niż trzy postacie. Aktorzy byli profesjonalistami, chórzystów natomiast wybierano spośród ateńskiej młodzieży (tylko mężczyzn, kobiety nigdy pojawiły się na scenie, przedmiotem sporów jest to, czy nawet bywały na widowni)” (http://www.sciaga.pl/tekst/12438-13-teatr_grecki - dostęp dnia 10.12.2013 r.) Poza tym spektakle musiały dotyczyć tematyki religijnej… Czy takie podejście dzisiaj nie zamknęłoby nam zbyt wielu drzwi?

Spalenie matki to spektakl poruszający wiele problemów dzisiejszych 30-latków. Fakt, że główny bohater Karol (Piotr Jankowski) należy do mniejszości seksualnej nie miał być motywem przewodnim w sztuce, a jedynie pretekstem do ukazania złożoności problemów każdego człowieka. Jak trudno jest w dzisiejszym świecie o akceptację ze strony otoczenia, jak ciężko samemu odnaleźć swoją tożsamość a wreszcie - jak zrozumieć innych? Relacje matka-syn czy syn-ojciec też okazują się bardzo skomplikowane kiedy syn nie jest już dzieckiem a dorosłym mężczyzną… Sytuacja partnera Karola – Piotra (Michał Kowalski) również pokazuje nam, że być dorosłym nie oznacza bycia dojrzałym. Piotr chce żyć „normalnie” - chce chodzić codziennie z teczką do pracy, może nawet ożenić się, żeby nie odstawać zbytnio od innych… Życie w zakłamaniu, kosztem własnego szczęścia, byleby nie wytykali palcami – oto dzisiejszy sposób na życie…




Bardzo żałuję, że spektaklu w tej obsadzie już więcej nie zobaczę. Zdaję sobie sprawę, że w pewnym sensie ze sztuką teatralną jest jak z książką – inaczej ją zrozumiemy, co innego uznamy za ważne i czego innego się z niej nauczymy, w zależności kiedy się z nią zetkniemy…


Wykorzystane zdjęcia pochodzą ze stron:
http://kultura.trojmiasto.pl/Spalenie-matki-s617.html
http://cjg.gazeta.pl/CJG_Trojmiasto/51,109143,11467952.html?i=8
http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/35070,druk.html
http://queer.pl/artykul/186587/spalenie-matki-w-teatrze-wybrzeze

środa, 18 grudnia 2013

Królowa śniegu, którą grają nawet w czerwcu!


Tytuł tej notki nie jest zmyślony – spektakl był wystawiany nawet w Dniu Dziecka czyli 1.czerwca! Być może dlatego, iż jest to jeden z niewielu spektakli (jeśli nie jedyny) Teatru Miejskiego w Gdyni, skierowanych do widzów młodszych (ale nie tylko młodszych).


„Należąca do kanonu i od lat z powodzeniem realizowana przez teatr i kino, nieśmiertelna baśń Andersena, opowiadająca o przyjaźni Gerdy i Kaja wystawionej na próbę przez okrutną Królową Śniegu. Barwne losy dwójki przyjaciół i fascynująca osobowość zimnej władczyni od lat przenoszą czytelników i widzów w magiczną przestrzeń, w której na szczęście, po wielu nieprzewidywalnych przygodach, dobro zwycięża. ” (opis spektaklu ze strony teatru)


Na tym spektaklu miałam niewątpliwą przyjemność być na premierze. Wrażenie jest ogromne – teksty piosenek czasem bardzo proste, czasem bardziej wymagające, ale wszystko w dobrym guście i absolutnie nie nudzi. Warto podkreślić, że spektakl jest w formie musicalu – nie wszystkim ten gatunek odpowiada, mi bardzo! Największe wrażenie, pod względem wokalnym i nie tylko, robi Królowa śniegu (Beata Buczek-Żarnecka). Ponadto jej kostium zapiera dech w piersiach (zdjęcia tego nie oddają!), a scenografia jest bardzo pomysłowa.


Fragmenty spektaklu można zobaczyć pod tym linkiem: http://www.youtube.com/watch?v=6QMRStik_bY

Jednak przede wszystkim zachęcam do obejrzenia spektaklu na żywo – najbliższe spektakle 7-10.01.2014 r. - Teatr Miejski w Gdyni!

Wykorzystane zdjęcia pochodzą ze strony: http://www.teatrgombrowicza.art.pl/?action=play&pid=56

"Teatr jest aktywną refleksją nad samym sobą” (Novalis)

Teatr… Jest to jedna z moich pasji, dla której potrafię wiele poświęcić. Nie od zawsze tak było. Dziś jednak chodzę do teatru bardzo chętnie i nawet jeśli spektakl nie przypadnie mi do gustu nigdy nie uważam tego czasu za zmarnowany. Z każdego spektaklu coś wynoszę, czegoś się uczę. W pierwszej kolejności zwracam uwagę na tekst sztuki – często oparty na klasyce literatury, ale nie zawsze. Kolejną rzeczą, którą poddaję ocenie jest gra aktorów – czasem ich zaangażowanie może ocalić sztukę, mimo słabego tekstu. Dobra scenografia jest miłym dodatkiem dla oka, nie jest jednak podstawowym kryterium na którym opierałabym opinię odnośnie wartości artystycznej danego spektaklu.

Na tym blogu będę zamieszczać swoje krótkie opinie bądź komentarze na temat spektakli, które widziałam na żywo w takich teatrach jak:

Teatr Wybrzeże w Gdańsku
    

Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni

Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej w Gdyni

Teatr im. Wiliama Horzycy w Toruniu

Teatr Muzyczny Roma w Warszawie

Postaram się też wyciągnąć wnioski, co wyniosłam z danej sztuki i do czego mnie zmotywowała. Czasami też dodam jakąś historyczną ciekawostkę dotyczącą danego teatru czy tego jak powstawała dana sztuka. Zachęcam do lektury kolejnych postów!